Przejdź do treści
Proszę czekać...
Dwa utwory religijne na chór i orkiestrę
Części

   Os justi
   Ach, die Stunde

Bielski okres w twórczości kompozytora (1903-1945) był wypełniony aktywnością artystyczną i pedagogiczną. Jako organista Kościoła św. Mikołaja słynął z improwizacji. Podczas tzw. cichych mszy swoją grą przyciągał do kościoła wiernych. Ważnym elementem życia religijnego i muzycznego był prowadzony przez Victora Clarissa Czajanka chór – pod nazwą Katolickie Stowarzyszenie Muzyki Kościelnej Bielsko, angażujący się również w pozakościelne przedsięwzięcia.

Czajanek był płodnym kompozytorem, ze względu na zawieruchę wojenną wiele z jego utworów zostało bezpowrotnie utraconych. Ocalałe stanowią zbiór blisko 150 kompozycji zachowanych w drukach i rękopisach. Kompozytor pozostawił po sobie utwory religijne i świeckie, wokalno-instrumentalne oraz chóralne a cappella, pisane na głosy, także głos solowy z towarzyszeniem instrumentu; muzykę sceniczną, kompozycje orkiestrowe i kameralne, pedagogiczne czy przeznaczone do muzykowania domowego

Dwa utwory religijne na chór i orkiestrę - Os justi; Ach, die Stunde – zachowały się w manuskryptach zgromadzonych w archiwum obecnej Katedry św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Rękopis zawierający utwór Os justi datowany jest na 1903 r. Jak piszą wydawcy obu utworów, Jadwiga i Tomasz Jasińscy, to najwcześniej datowana ze wszystkich kompozycji Czajanka. Określają ją jako muzykę prawdziwie romantyczną, z piękną harmonią i linią melodyczną, klarowną i plastyczną deklamacją muzyczną. A stworzył ją młody, 27-letni kompozytor u progu działalności w Bielsku. Utwór jest częścią mszy, a tekst kompozycji stanowią słowa liturgicznego graduału Os justi. Ma formę krótkiego motetu o trzyczęściowej strukturze ABA. Niewielki utwór rozpisano na duży skład orkiestrowy, ale zapewne wykonywany był również z akompaniamentem jedynie organów.

W przypadku drugiego utworu skomponowanego w Bielsku - Ach, die Stunde - nie ma żadnego datowania. Kompozycja stworzona została do niemieckiego tekstu poetyckiego pióra nieznanego nam autora i była przeznaczona na ceremonie funeralne. Rozpisana jest na cztery głosy wokalne - z rozróżnieniem na głosy chóralne i glosy solowe – oraz zespół orkiestrowy wraz z organami. Forma dzieła nawiązuje do dawnych chorałowych opracowań niemieckich twórców protestanckich epoki baroku - odcinki chorałowe przeplatają się z partiami instrumentalnymi. Tym jednak, co najbardziej przyciągnie uwagę słuchacza w Ach, die Stunde, jest aura wyrazowa, jaką ewokuje utwór. Słychać tu i pewną surowość, i pieśniowy liryzm, a w tle echa skupionej, o ciemnym kolorycie romantycznej niemieckiej muzyki chóralnej, rodem z poetyki Brahmsowskiej. Dzieło to zdaje się przedstawiać zupełnie wyjątkową i jednocześnie wysoce zindywidualizowaną wypowiedź artystyczną na tle znanej nam dziś spuścizny bielskiego twórcy – piszą Jadwiga i Tomasz Jasińscy. Wydanie utworu ukazało się w lubelskim wydawnictwie Polihymnia dopiero w 2009 roku.